Google Analytics 4 stanowi obecnie podstawowe źródło wiedzy dotyczącej ruchu i aktywności na naszych stronach i sklepach internetowych. Możliwości tego narzędzia są bardzo duże, a odpowiednio wykorzystane pomaga nie tylko analizować dane, ale także przy ich pomocy wprowadzać zmiany, dokonywać ulepszenia, wykrywać błędy czy weryfikować efektywność prowadzonych działań.
Im lepiej znasz to narzędzie tym, wiadomo, lepiej. Jednak, co również wiadomo, ciężko jest znać się na wszystkim. Prowadząc biznes z pewnością masz na głowie znacznie więcej, często ważniejszych rzeczy, niż analizowanie ruchu na swojej stronie czy w sklepie. Takimi tematami często również zajmują się inni – zespół w Twojej firmie, czy zewnętrzne agencje oraz freelancerzy, którzy prowadzą kampanie performance czy pozycjonują Twoją stronę.
Na szczęście Google Analytics posiada kilka predefiniowanych raportów, których przejrzenie raz w miesiącu da Ci zastrzyk podstawowych informacji i pomoże zweryfikować, czy działania, które prowadzicie wewnętrznie lub we współpracy z zewnętrznymi firmami, przynoszą jakiekolwiek rezultaty.
Ile osób odwiedza Twoją stronę?
Dane dotyczące podstawowego ruchu na stronie znajdziesz już na pierwszym ekranie, po zalogowaniu się do Google Analytics. Pierwszy wykres pokazuje ilość aktywnych użytkowników i sesji w ciągu ostatnich 7 dni, a zakres ten możesz szybko zmienić w lewym dolnym rogu tego wykresu. Masz tutaj także informacje o aktywnych użytkownikach w ciągu ostatnich 30 minut – ilu ich było i skąd pochodził ten ruch.
Te dane traktujemy jednak wyłącznie jako ciekawostkę, bo bez żadnego kontekstu tak naprawdę niczego nam nie mówią. Dane z powyższego wykresu – 55 tysięcy sesji w ciągu ostatniego tygodnia – to dużo, czy mało? 284 aktywnych użytkowników w ciągu ostatnich 30 minut to wysoka liczba, czy nie? Powinniśmy się cieszyć z tych wyników, czy może być zaniepokojonymi? Z biegiem czasu, regularnie sprawdzając dane, będziesz już mniej więcej wiedzieć co o tym myśleć, ale przy pierwszym podejściu dane te niczego sensownego nam nie powiedzą.
Jak użytkownicy trafiają na moją stronę?
Dlatego też musimy wejść w te dane nieco głębiej. W tym celu wchodzimy w menu po lewej, tam klikamy Raporty, następnie przechodzimy do zakładki Cykl życia > Pozyskanie > Pozyskiwanie ruchu: Sesja (nazwa tego raportu może się co nieco różnić, ale generalnie chodzi nam o przejście do raportu dotyczącego pozyskania ruchu z sesji, nie użytkowników).
W tym miejscu zobaczymy dane dotyczące ruchu z poszczególnych kanałów, zestawione z informacją o liczbie użytkowników oraz, co bardzo ważne w przypadku sklepów, o wartości przychodów z danego kanału.
W tym miejscu widzimy pogrupowane źródła ruchu. Najważniejsze i najczęściej spotykane grupy to (w uproszczeniu):
- Cross-network – będzie to ruch z kampanii Google Ads
- Organic Search – ruch organiczny z wyszukiwarek, w tym Google
- Paid Search – ruch z płatnych reklam, najczęściej Google Ads, ale też może tu być np. Bing Ads
- Direct – wejścia bezpośrednie
- Referral – przejścia z innych stron, np. artykułów sponsorowanych, banerów reklamowych (które nie są kampaniami Google) itp.
- Paid Social – reklamy w mediach społecznościowych
- Organic Social – ruch organiczny z mediów społecznościowych
- Email – ruch z newsletterów
Żeby jeszcze bliżej przyjrzeć się konkretnym źródłom ruchu, możemy zmienić wyświetlanie tych danych z kanałów, na precyzyjne źródło. W tym celu klikamy na opcje nad listą w tabelce i zmieniamy z Sesja – główna grupa kanałów na Sesja – źródło/medium.
Dzięki temu uzyskamy szczegółowe informacje o tym, skąd pochodzi ruch i jaki generuje przychód (w przypadku sklepu) lub realizację celów (w przypadku strony firmowej). Tutaj możemy spotkać takie źródła jak:
- google / cpc – czyli ruch z Google Ads
- google / organic – bezpłatny ruch z wyszukiwarki Google
- facebook / ppc – ruch z reklam Facebooku
- bing / organic – ruch bezpłatny z wyszukiwarki Bing
- ceneo / referral – ruch z kliknięć z Ceneo
- edrone / email – ruch z newsletterów, zamiast edrone możemy mieć dowolne inne narzędzie, z którego na co dzień korzystamy
- facebook / referral – ruch organiczny z Facebooka, przy czym tutaj możemy spotkać takie źródło jak m.facebook, lm.facebook i inne
- duckduckgo / organic – ruch bezpłatny z wyszukiwarki DuckDuckGo
Oprócz tego znajdziemy tu również ruch not set, czyli taki, którego Analytics nie przyporządkował do żadnego, ale też ruch z AI, takich jak ChatGPT czy Perplexity. O tym, jak sprawdzić w GA4 ruch z AI pisałam w osobnym artykule, do którego odsyłam.
Przeanalizujemy ruch na Twojej stronie
Sprawdzimy jak wygląda ruch na Twojej stronie i czy prowadzone przez Ciebie działania przynoszą efekty.
Porównanie ruchu
Szczerze uważam, że raport pokazujący źródła ruchu w zestawieniu z ich ilością i wartością konwersji (czy to zdarzenia, jak wysyłka formularza, czy przychody w przypadku e-commerce) jest podstawowym i wystarczającym raportem dla osób zabieganych. Jego przejrzenie daje nam już obraz sytuacji i umożliwia przeliczenie, czy prowadzone przez nas działania w poszczególnych kanałach przynoszą zwrot z inwestycji. Dają podstawowy ogląd sytuacji, a ten jest już lepszy, niż żaden.
Do pełni szczęścia będzie nam brakować jeszcze porównania danych – przedstawienia ich w kontekście i w czasie. Porównać dane możemy klikając na zakres dat w prawym górnym rogu. W naszej branży najlepiej jest porównywać działania rokrocznie, porównanie miesiąc do miesiąca rzadko będzie zasadne. Porównujemy np. 30 dni rok do roku, 90 dni rok do roku, lub inny zakres dat, jeśli jest to dla nas ważne w aktualnej sytuacji.
Na powyższym przykładzie zaznaczyłam ostatnie 30 dni, włączyłam porównanie i kliknęłam Ten sam okres ubiegłego roku. Na koniec zapisujemy w prawym dolnym rogu kalendarza i już możemy przejść do analizowania danych.
Co tutaj sprawdzamy?
- Czy ruch z poszczególnych źródeł wzrósł, spadł, a może pozostał bez zmian? Jeśli wydajemy więcej na kampanie w Google Ads to mamy nadzieję, że wielkość ruchu nie ulega drastycznemu pogorszeniu. Jeśli inwestujemy w SEO to mamy nadzieję, że ruch z tego źródła rośnie, albo choć nie maleje.
- Czy przychody z danego źródła rosną, czy maleją? Lub w przypadku strony firmowej, czy ilość zdarzeń zmieniła się na przestrzeni roku?
- Czy całościowo ruch na stronie rośnie, czy maleje?
- Czy współczynnik konwersji drastycznie nie spadł?
Jeśli mamy już ogląd sytuacji – świetnie. Co możemy zrobić dalej z taką wiedzą? Kiedy wyniki są złe a współpracujemy z agencją lub freelancerem w jakimś określonym zakresie, odezwijmy się do nich, dopytajmy, czy jest coś, co można z tym zrobić. Nie ma sytuacji zerojedynkowych i spadki nie zawsze leżą po stronie wykonawcy usług (a np. w naszym sklepie zmalał asortyment i produkty, które w ubiegłym roku generowały ruch i sprzedaż, w tym roku nie są już dostępne).
Do każdej sytuacji należy podchodzić indywidualnie. Jeśli dostrzegasz problemy i nie wiesz jak sobie z nimi poradzić, możesz również skontaktować się z nami. Analityką zajmujemy się na co dzień i wiemy co można zrobić, żeby poprawić wyniki każdej strony czy sklepu w naszej branży.
Pasjonatka marketingu, która od wielu lat na co dzień wykorzystuje wiedzę w tym zakresie do budowy strategii marketingowych dla sklepów internetowych oraz marek.